Marzyliśmy o słońcu, a tu taki pech. Prawie przez cały tydzień leje deszcz. Na szczęście dzięki Magdzie nuda nam nie grozi. W ciągu dnia będziemy zwiedzać zabytki, uzbroiwszy się w razie potrzeby w płaszcze i parasole. Wieczorami zaś mamy przyglądać się alternatywnemu życiu kulturalnemu w historycznym centrum Sewilli. Byliśmy w Sewilli parę razy, ale zawsze brakowało czasu na zwiedzenie wszystkich ciekawych miejsc, zwłaszcza w dzielnicy Macarena, gdzie Magda mieszka. Teraz będzie okazja, aby to wszystko nadrobić.
Najpierw było marzenie: zamieszkajmy przynajmniej przez miesiąc w małym domku gdzieś w wysokich górach, z dala od utartych szlaków i stąd – od środka – smakujmy hiszpańskie krajobrazy oraz poznawajmy życie mieszkańców Andaluzji. Pomysł spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem najbliższych.


Najnowsze komentarze